Rotmistrz Witold Pilecki – najdzielniejszy człowiek II wojny światowej

Rotmistrz Witold Pilecki to człowiek niezwykły. Jego życiorys można by podzielić na kilka osób i każdą z nich uznano by za bohatera. Choć w Polskiej historii nie brakowało wielkich ludzi, to Pilecki nawet na ich tle jest wyjątkowy. To nasz polski superbohater, tylko, że w przeciwieństwie do tych z amerykańskich komiksów to prawdziwy człowiek z krwi i kości.  

 

Witold Pilecki urodził się w rodzinie szlacheckiej z tradycjami niepodległościowego zaangażowania w powstania narodowe. Na świat przyszedł 13 maja 1901 roku w Ołońcu w północno-zachodniej części Rosji. W 1910 roku rodzina Pileckich przeniosła się do Wilna, gdzie Witold dorastał. W wieku dwunastu lat został harcerzem, co było zakazane przez władze carskiej Rosji. Choć skauting polski dopiero się rodził, budził duże zainteresowanie wśród młodzieży. Tym samym kształtując w niej postawę patriotycznego i katolickiego wychowania. Witold Pilecki zaangażowany był w działalność harcerską w latach 1914 -1923. Bliska mu była miłość do Boga i Ojczyzny.  

 

Witold w walce o niepodległość  

W 1915 roku Witold Pilecki zamieszkał w Orle w zachodniej części Rosji. Został przybocznym w stopniu plutonowego w I Orłowskiej Drużynie Harcerzy. Wiosną 1918 roku wraz z kilkoma druhami został wcielony do I Korpusu dowodzonego przez gen. Dowbor – Muśnickiego. Po rozformowaniu korpusu powrócił do Wilna, gdzie rozpoczął naukę w Gimnazjum im. Joachima Lelewela i związał się z Konspiracyjną Organizacją Wojskową. Wraz z młodzieżą staro harcerską włączył się do Samoobrony Wileńskiej, z którą na początku 1919 przejęła władzę w mieście. Niestety już kilka dni później Wilno zostało zajęte przez bolszewików. Pilecki przedarł się przez Grodno i Białystok pod komendę rotmistrza Jerzego Dąmbrowskiego „Łupaszki”. Walka u boku doświadczonego ułana dodała młodemu Witoldowi ułańskiego fasonu i rycerskiego etosu. Po stabilizacji na froncie powrócił do Wilna i nauki. Już kilka miesięcy później, bo 12 lipca 1920 roku w związku z ponownym zagrożeniem ze strony bolszewików wstąpił do 1 Wileńskiej Kompanii Harcerskiej. Uczestniczył w obronie Grodna, a 5 sierpnia wstąpił do 211 Pułku Ułanów, z którym wziął udział w Bitwie Warszawskiej.  

 

Niepodległa Polska  

W 1921 roku Witold Pilecki został zdemobilizowany. Podjął studia na dwóch kierunkach – rolniczym w Poznaniu i sztuk pięknych w Wilnie.  Pracował w ZHP organizując struktury w Lidzie. W połowie lat dwudziestych Witold podjął się poprowadzenia rodzinnego majątku w Sukurczach koło Lidy. W ciągu kilku lat majątek na skraju bankructwa nie tylko podźwigną, ale i zmodernizował i wyspecjalizował w sprawnie funkcjonującą gospodarkę. W 1931 roku ożenił się z Marianną Ostrowską. W 1932 przyszedł na świat ich pierworodny syn Andrzej, rok później córka Zofia. Pileccy dzieci wychowywali w zgodzie z chrześcijańską tradycją, w miłości do Boga i Ojczyzny.  

 

Raporty z KL Auschwitz  

1 września Polska i świat jaki budowali mieszkańcy II Rzeczypospolitej przerwał barbarzyński atak Niemców, kilkanaście dni później ZSRS. Sielskie życie Pileckich dobiegło końca, 1 września podobnie jak miliony Polaków obudzili się w nowym świecie. Witold Pilecki wziął udział w wojnie obronnej. Zaraz po klęsce wrześniowej wstąpił do konspiracyjnej Tajnej Armii Polskiej.  21 września 1940 roku pod przybranym nazwiskiem Tomasz Serafiński stał się więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Pilecki do piekła na ziemi stworzonego przez Niemców zgłosił się na ochotnika! Podjął się zadania stworzenia konspiracyjnych struktur Związku Organizacji Wojskowej. Udało mu się, a obozowa konspiracja pod jego dowództwem planowała nawet oswobodzenie KL Auschwitz. Pilecki podczas pobytu w obozie pisał raporty, o masowej eksterminacji dokonywanej przez Niemców. Udało mu się je dostarczyć dowództwu AK i na Zachód. Świat po raz pierwszy dowiedział się o zbrodniach popełnianych przez Niemców. W obozie Pilecki przebywał do 27 kwietnia 1943 roku, kiedy to podjął udaną próbę ucieczki. Obozowe dokumentacje spisane przez Witolda Pileckiego dokumentują ogromne zbrodnie Niemców, historię ludzkiej nieprawości, w której człowiek zmienia się w bestię. Są one również świadectwem wiary, że nawet w piekle Auschwitz można zachować się godnie, nie dać zdeptać swojego człowieczeństwa, zachować w sercu fundamentalne wartości i kręgosłup moralny. W obozie organizacja Witolda Pileckiego przekazywała więzionym informacje z zewnątrz oraz ich wiadomości do bliskich za więziennym płotem. Potajemnie zdobywała żywność, odzież oraz zajmowała się jej rozdzielaniem. Organizacja dawała więźniom poczucie, że nie są tylko numerami, lecz żołnierzami, a przede wszystkim, że nadal są ludźmi.  

 

Po ucieczce z piekła  

Po tym jak Witold Pilecki uciekł z KL Auschwitz kontynuował walkę o niepodległą Polskę. Nie odpoczywał.  W sierpniu 1943 roku zamieszkał w Warszawie, gdzie posługiwał się dokumentami na nazwisko Roman Jezierski. Pod pseudonimem „Druh” otrzymał konspiracyjny przydział do Oddziału II Kedywu Komendy Głównej AK. Wyczerpany obozem, w Kedywie pełnił funkcje administracyjne. Otrzymał awans na rotmistrza. Wiosną 1944 r. podjął „konspirację w konspiracji”. Zaczął pracować nad tworzeniem tajnej, kadrowej organizacji „NIE”, przygotowywanej w przewidywaniu nadchodzącej okupacji sowieckiej Polski. Organizacją dowodził płk. Emil Fieldorf „Nil”, poprzednio komendant Kedywu KG AK. Witold Pilecki, pracujący nad przygotowaniem wywiadu, podlegał Stefanowi Miłkowskiemu „Jeżowi”. Od 1 sierpnia 1944 roku brał czynny udział w Powstaniu Warszawskim.  Rotmistrz Pilecki, mimo, że oficerowie organizacji „NIE” mieli być wyłączeni z walk powstańczych, ochotniczo wstąpił do I batalionu w zgrupowaniu „Chrobry II”. W 1. kompanii walczył najpierw jako strzelec, a później, gdy ujawnił swój stopień oficerski objął dowodzenie 2. kompanią, walczącą w rejonie Towarowej i Pańskiej. W czasie tych walk zetknął się ze swoim współtowarzyszem ucieczki z KL Auschwitz, Edwardem Ciesielskim. Natomiast trzeci uciekinier, kpt. Jan Redzej „Ostrowski”, także oficer zgrupowania „Chrobry II”, poległ 5 sierpnia 1944 roku. Po klęsce powstania był więźniem oflagu. Po uwolnieniu dotarł do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.  

 

Skazany przez komunistów  

Pilecki mimo możliwości zostania w bezpiecznym miejscu, propozycji sprowadzenia rodziny, groźby aresztowania i śmierci postanawia wrócić do Polski zniewolonej przez komunistów. Ponownie zaangażował się w działalność konspiracyjną, tym razem jednak bez broni. Edukacja rodaków, produkcja i kolportaż ulotek oraz prasy podziemnej to było oręże Rotmistrza Witolda Pileckiego w walce z komunistami i moskiewską propagandą.  Trzymający Polskę w garści namiestnicy Stalina nie tolerowali prawdy i opozycji. Został aresztowany przez funkcjonariuszy UB. Był poddany torturom fizycznym i psychicznym. Podczas ostatniego widzenia z żoną powiedział – „Ja już żyć nie mogę […], mnie wykończono. Bo Oświęcim to była igraszka”. Wyrok śmierci na autorze raportów z Auschwitz i jego współpracowników wydał 15 marca 1948 roku jeden z najkrwawszych stalinowskich trybunałów śmierci – Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie w składzie: ppłk Jan Hryckowian, kpt. Józef Badecki i kpt. Stefan Nowicki. Wyeliminowania polskich bohaterów ze społeczeństwa żądał, oskarżający Witolda Pileckiego o szpiegostwo i zaprzedanie się obcym mocarstwom, prokurator Czesław Łapiński. Wyrok śmierci został wykonany 25 maja 1948 roku w więzieniu na ul. Rakowieckiej w Warszawie poprzez strzał w tył głowy. Ciała Rotmistrza do dziś nie odnaleziono.  

 

Pamiętajmy o Witoldzie Pileckim  

Analizując życie Rotmistrza Witolda Pileckiego, jego kolejne etapy, można dojść do wniosku, że zostawił po sobie przykład człowieka żyjącego głęboką wiarą i miłością do Boga, rodziny i Ojczyzny. W pełni wykorzystał talenty dane mu przez Boga. Dokonywał w swoim życiu rzeczy heroicznych, wręcz niemożliwych. A to wszystko w imię miłości do drugiego człowieka. Pamiętajmy o Rotmistrzu Witoldzie Pileckim, człowieku bez skazy, godnym wzorze do naśladowania przez nas i przyszłe pokolenia. Cześć i chwała Rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.  

 

Kamil Janczarek

25 maja 2020
Autor: GazetaNDM

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Jak teraz zamknę HIT, to będzie wart tyle, co stodoła na polu

Nowy Dwór Mazowiecki

Jak teraz zamknę HIT, ...

Kiedy w październiku 2016 roku Marek Mikuśkiewicz, swego czasu jeden z najbogatszych Polaków, otwierał największe w Nowym Dworze Maz. centrum handlowe HIT, mieszkańcy byli zachwyc...
Znamy gwiazdy Dni Nowego Dworu

Nowy Dwór Mazowiecki

Znamy gwiazdy Dni Nowe...

Dni Nowego Dworu Maz. przyciągają co roku tłumy mieszkańców miasta. Kto tym razem dla nich zaśpiewa? DeMono, Marek Piekarczyk i Margaret będą gwiazdami tegorocznej edycji Dni No...
W mieszkaniu znaleźli zwłoki

Na sygnale

W mieszkaniu znaleźli ...

W czwartek ok. godz. 10, w jednym z mieszkań przy ul. Wojska Polskiego w Nowym Dworze Mazowieckim znaleziono zwłoki 41 – letniego mężczyzny. Na miejsce udał się prokurator. ...
Siedmiolatek  walczy o życie

Nowy Dwór Mazowiecki

Siedmiolatek walczy o...

Na terenie naszego miasta mieszka 7-letni Kacper, jest taki sam jak każdy inny chłopiec w jego wieku. Lubi się bawić, grać w piłkę, chętnie się uczy. Był radosnym dzieckiem do...
Nie żyje 26-latek. Policja szuka świadków

Na sygnale

Nie żyje 26-latek. Pol...

  Policjanci poszukują świadków wypadku, do jakiego doszło wczoraj, przed godz. 21. na ul. Polskiej Organizacji Wojskowej w Nasielsku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-lat...
Pomózmy Agnieszce wygrać z chorobą!

Nowy Dwór Mazowiecki

Pomózmy Agnieszce wygr...

Agnieszka Wójcik od lat całe serce oddaje dzieciom i młodzieży. Dzisiaj sama potrzebuje wsparcia. Pomóżmy jej wygrać z chorobą! Od ponad 20 lat Agnieszka Wójcik jest nauczyciel...
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, nastolatek zmarł

Na sygnale

Sprawca uciekł z miejs...

Minął rok od tragicznego wypadku w Cegielni Kosewo, gm. Pomiechówek, w którym zginął 15- letni Sebastian. Podejrzanego Łukasza K. postawiono w stan oskarżenia. Sprawca wypadku z...
Remont Mostu Pancera na Narwi: ruch wahadłowy – jak długo?

Nowy Dwór Mazowiecki

Remont Mostu Pancera n...

21 listopada miał zakończyć się remont Mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Maz. Tymczasem nadal obowiązuje tam ruch wahadłowy. Jak długo jeszcze kierowcy będą się męczyć? ...
Nie żyje 78- latek

Na sygnale

Nie żyje 78- latek

Do tragicznego wypadku doszło wczoraj po południu w Smoszewie, gm. Zakroczym.  78-letni mężczyzna kierując peugeotem prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego ...
Prace na moście skończą wcześniej, ale będzie zamknięty

Nowy Dwór Mazowiecki

Prace na moście skończ...

Trwa remont mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Mazowieckim. W godzinach szczytu korki, związane z utrudnieniami na drodze, sięgają nawet kilku kilometrów. Dodatkowo przejazd prze...