Teoretycznie trwa długo wyczekiwana rozbudowa budynku w którym mieści się Zespół Placówek Edukacyjnych. Niestety budowa stanęła a obiekt niszczeje.
– Proszę tylko spojrzeć, ściana od strony chodnika już się przechyla. Tutaj strach przechodzić, tylko patrzeć jak to łomotnie na ulicę, zaparkowane samochody czy, nie daj Boże, pieszych – mówi nam spotkany podczas wykonywania zdjęć ilustracyjnych przechodzień.

Sprawa rozbudowy wielokrotnie poruszana była podczas posiedzeń rady powiatu nowodworskiego, temat niemal co miesiąc podejmuje w ich trakcie radny Paweł Calak. Początkowo, po podpisaniu umowy z wykonawcą radni dopytywali kiedy prace ruszą i czy wpłacona została zaliczka na poczet budowy. Zarząd Powiatu poinformował podczas obrad, że tak, wpłacone zostało ok. 500 000 zł.

Wykonawca był ponaglany.
Gry prace wreszcie ruszyły okazało się, że idą bardzo sprawnie. Niestety po wykonaniu murów i schodów wewnątrz prace zostały wstrzymane.
Główny wykonawca wynajął podwykonawcę, który już swoją rolę spełniał dobrze, jednak nie wypłacał mu wynagrodzenia.
Powiat mimo prób kontaktu z główną firmą nie udało się ustalić, co dzieje się z budową w związku z czym Zarząd Powiatu podjął decyzję o rozwiązaniu umowy a budowa stanęła na kolejne miesiące.
I tak mijają miesiące, pada deszcz, śnieg, który potem topniej, przychodzi mróz i powoli, na razie niewidocznie działa. Budynek nie został bowiem w żaden sposób zabezpieczony przed warunkami atmosferycznymi.
Zarząd zajął się w końcu tą sprawą ogłoszono, znalazł się nawet wykonawca, jednak ostatecznie odmówił wykonania prac.
Obecny stan budynku ilustrujemy aktualnymi zdjęciami.





Czyżby nad rozbudową Zespołu Placówek Edukacyjnych zawisło fatum?
Ppo raz kolejny, na sesji padły pytania, tym razem nie zadał ich Paweł Calak ale Anna Małecka.
– Ponieważ w trybie interwencyjnym została podjęta umowa z wykonawcą, który ma uporządkować ten terem. Do kiedy planuje się wykonać te prace – zapytała radna Anna Małecka.
Wicestarosta Andrzej Pacocha poinformował ją, że niestety, ale wykonawca wycofał się z tego zadania.
– Z tej interwencyjnej pracy – dopytała radna, co wicestarosta potwierdził.
Następnie do pytań przyłączył się radny Calak, wyraźnie już zirytowany przeciągają się od miesięcy sprawą budowy.
– Ja zadam pytanie, bo już nie mogę. Chcę posiedzieć tu spokojnie, ale serce mi już nie pozwala. Proszę państwa jeżeli nie wybierzemy tego wykonawcy czy nie przeprowadzimy innej procedury to co, to będzie tak w Zespole Placówek wszystko niszczało. Nie może państwo zrobić tego jakąś metodą gospodarczą czy nawet czynem społecznym. Zapanować nad tym co zostało zrobione i zostawione nawet nie potraficie – powiedział Paweł Calak.
Ani starosta, ani wicestarosta nie uznali za celowe odpowiadać, co można uznać za milczącą zgodę do słów Pawła Cala mówiąca o tym, że budowa będzie niszczała dalej.
Do tematu będziemy powracać.
Wojciech Filipiak










