O 4,9% wzrosła pensja starosty nowodworskiego Magdaleny Biernackiej. Podwyżka przyjęta została po dyskusji.
Radni projekt uchwały wprowadzającej podwyżkę dla Magdaleny Biernackiej otrzymali na początku sesji, nie była ona ujęta w porządku obrad, który został im przedstawiony wraz z zaproszeniem na obrady. Nie mieli więc możliwości zapoznania się wcześniej w jej treścią.
Przechodzimy do kolejnego punktu, tj. ustalenie wysokości wynagrodzenia starosty nowodworskiego. Tej uchwały nie opiniowała żadna komisja, jednak chciałbym zapytać czy ktoś z państwa chce zabrać głos w tym punkcie – zwrócił się do radnych przewodniczący rady powiatu nowodworskiego Marcin Gągolewski.
Jako pierwszy zgłosił się radny Paweł Calak, który do temat podwyżki podszedł z dużą dezaprobatą.
– Chciałbym zapytać na czym polega ta uchwała i jaki jest jej zapis – zapytał.
Odpowiedział mu wicestarosta powiatu nowodworskiego Andrzej Pacocha.
– Jest to wzrost wynagrodzenia o 4,9%. I tak zresztą jak było głosowane gdzieś w kwietniu/maju, wasze diety wzrosły o 4,9%. To tu jest dokładnie tak samo – skomentował wicestarosta.
Radny Calak stwierdził, że wynagrodzenie starosty tuż po jej wyborze zostało przyjęte jako najwyższe możliwe.
– Ja jestem przeciwko tej podwyżce. To wynagrodzenie jest i tak bardzo wysokie. To pokazuje bardzo złe zachowanie Zarządu Powiatu. Jeszcze w historii powiatu nie było tak drogiego zarządu jak teraz. Powielacie państwo największe wynagrodzenie i jeszcze zwiększacie je o prawie 5%. uważam, ze to jest nie w porządku. Mamy wiele inwestycji jeszcze nierozpoczętych, rozgrzebanych. W szkołach nic nie zostało zrobione. Nastawienie jest tylko na kupowanie nowych samochodów (warto dodać, że powiat planuje wydanie w przyszłym roku kolejnych 180 000 zł na zakup nowego samochodu, czyżby tym miał poruszać się wicestarosta Andrzej Pacocha? Tak było w przypadku poprzedniego zarządu, kiedy nowy samochód otrzymał najpierw starosta a później wicestarosta, więc obecnie używanie pojazdy, które są wymieniane to około 7-letnie auta – przyp. red.) i ekspresów do kawy. I to jest priorytetem tego Zarządu. Uważam, że nie jest to w dobrym tonie – powiedział Paweł Calak.
Następnie głos zabrała radna Bogumiła Szlaska, przewodnicząca komisja finansów publicznych, infrastruktury i bezpieczeństwa Publicznego, która postanowiła podziękować staroście Biernackiej i stwierdziła, że jest zaangażowana i wszyscy w koalicji rządzącej powiatem to widzą. Odniosła się również do słów Pawła Calaka.
– Cieszę się, że pan tak dba o nasze finanse, szkoda, że nie pamięta tego, jak brał wynagrodzenie za niewykorzystany urlop – powiedziała.
– Proszę państwa, pani starosta też brała pieniążki za niewykorzystany urlop. Nie zdarzyło się jeszcze tak, że zarząd mając pieniądze nie wykonał inwestycji. Nie ma remontów szkół, dróg itd. Miałem o tym mówić w sprawach różnych, ale powiem teraz, zapytam o tę drogę w Szczypiornie. Przecież to jest masakra, jeśli chodzi o oznakowanie pionowe i poziome. Postawione zostały jakieś znaki na środku, nie ma inwestycji. Zdarza się nawet, że Zarząd nie wie czy składa wniosek czy nie. Honor uratowała jedynie radna z Zakroczymia, że to nie poprzedni Zarząd a obecny składał wniosek na remont drogi. A Zarząd tego nie wiedział i teraz mamy podwyżkę dla pani starosty, który składa pan wicestarosta. Mało tego, nie macie żadnego poparcia społecznego i jeszcze bierzecie sobie największe wynagrodzenie. Dziękuję bardzo – zakończył Paweł Calak.
Na jego wypowiedź zareagował Andrzej Pacocha.
– Tak słucham pana na każdej sesji i się zastanawiam na jednej sesji sięga pan dna i przychodzi kolejna sesja dno jest coraz niżej – powiedział.
Zauważmy, że radny Calak na każdej sesji zadaje niemal te same pytania o problemy, których od ponad półtora roku obecny Zarząd nie rozwiązał. Są to remonty szkół, na które poprzedni Zarząd Powiatu pozyskał z Polskiego Ładu niemal 5 milionów złotych, problem z drogą w Szczypiornie, który ciągnie się od początku obecnej kadencji i mimo obietnic, że do czerwca 2025 roku zostanie rozwiązany nie stało się nic prócz obietnic i oczekiwania na dokumentację i pieniądze od wojewody, chociaż na inne inwestycje drogowe powiat wykłada z własnego budżetu mimo oszczędności na części przetargów drogowych.
Katarzyna Kręźlewicz powiedziała, że nie są prawdą słowa Pawła Calaka o braku poparcia społecznego dla Magdaleny Biernackiej, mówiąc, że startowała ona w różnych wyborach, w kwietniu 2024 do sejmiku województwa mazowieckiego zaś tuż po wyborze na starostę do Parlamentu Europejskiego. W pierwszych starosta zdobyła 1,71% głosów zaś w kolejnych 0,45% głosów.
Następnie radni przeszli do głosowania, w którym uchwałę poparła 16 radnych, 1 przeciwko i 2 wstrzymało się od głosu.
Tyle według podjętej uchwały zarabia po podwyżce Magdalena Biernacka
– wynagrodzenie zasadnicze 10 950 zł
– dodatek funkcyjny 3650 zł
– dodatek specjalny 4 380 zł
– pozostałe składniki wynagrodzenia tj. dodatek za wysługę lat, nagrodę jubileuszową, dodatkowe wynagrodzenie roczne i inne świadczenia wg obowiązujących przepisów.
Co oznacza, że minimum jakie obecnie otrzymuje Magdalena Biernacka to 18 980 zł brutto, a więc bez potrącenia składki emerytalnej, ubezpieczenia i zaliczki na podatek dochodowy, wraz z dodatkowymi składnikami kwota ta wzrasta.
Dodatkowo jak czytamy w uchwale weszła ona w życie z dniem podjęcia a więc 30 października 2025 roku, przy czym Magdalena Biernacka otrzymała wyrównanie do podwyższonej kwoty od dnia 1 lipca 2025 roku.
Wojciech Filipiak










