Poznajemy historię Fortu III Pomiechówek: Masowa egzekucja 30 lipca

Egzekucja, która miała miejsce 30 lipca 1944 jest określana mianem największej w kazamatach fortu III. Pewne jest, że była ostatnią, związaną z likwidacją więzienia karno – śledczego i ewakuacją Niemców przed nadchodzącym frontem.

 

Według doktora Marka Frankowskiego 30 lipca 1944 Niemcy zamordowali na forcie 281 Polaków. Dla porównania komendant obozu karno – śledczego w latach 1943 -1945 A. Borner twierdzi, że 50 – 60 osób. Podana przez niego liczba jest bez dwóch zdań zaniżona, o czym świadczą relacje świadków odnośnie liczby ekshumowanych ciał. Dlatego uważam, że prawdziwe są ustalenia dra Frankowskiego.

 

30 lipca 1944 – przebieg wydarzeń

29 lipca 1944 roku Niemcy dokonali mistyfikacji. Nie jestem pewien czemu miała ona służyć. Grupę ocalałych więźniów poprowadzili z Fortu III na stację w Modlinie. Mieli być rzekomo przetransportowani do innego obozu. Żaden pociąg jednak nigdy nie przyjechał, a więźniowie wrócili pieszo w trzydziestostopniowym upale do kazamat fortu. Fakt, że była to tylko mistyfikacja potwierdzają zeznania świadków, jak i wspominanego Bornera. Opowiadał on również, że gestapowcy w Nowym Dworze byli zaskoczeni „rozkazem likwidacji więźniów”. Był to dla nich „kłopot organizacyjny”. Opinia tego gestapowca potwierdza, że liczba ofiar była ogromna. Przecież na forcie ludzie byli mordowani codziennie. Po powrocie do mazowieckiej katowni więźniowie zostali zmuszeni do kopania dołów. Opis wydarzeń z niedzieli 30 lipca 1944 zacytuję ze strony „Fundacji Fort III Pomiechówek”:

 

„Następnego dnia, w niedzielę 30 lipca odbyła się masowa zbrodnia. W ten upalny dzień więźniowie szli na egzekucję oszołomieni, chwiejąc się na nogach. Wielu miało ręce powiązane drutem kolczastym. W miejscu egzekucji stał taboret, na nim wiadro z wodą. Niemcy, z powodu gorąca co chwilę obmywali sobie ręce i polewali się wodą. Przed południem zaczęli zabijać: Pod obozem słyszałyśmy (…) pojedyncze strzały. Strzałów tych było bardzo dużo. Słychać je było niemal bez przerwy od godziny jedenastej do godziny osiemnastej w niedzielę 30 lipca 1944 roku. Strzały te słychać było w bardzo krótkich odstępach czasu (…) słyszałyśmy ich ponad dwieście. Śmierć wówczas poniosło 281 osób. Po wykonaniu tej straszliwej egzekucji została zniszczona obozowa dokumentacja, a od następnego dnia Fort był chwilowo opuszczony.”
Jak się okazało nie wszystkie dokumenty udało się zniszczyć i do dnia dzisiejszego przetrwała kserokopia „Książki egzekucji dokonanych w Pomiechówku”.

 

Mieszkańcy Zakroczymia zamordowani 30 lipca 1944

Nie sposób wymienić jest w jednym artykule wszystkich zamordowanych tego dnia na forcie III. Postaram się w przyszłości przypomnieć ich sylwetki w kolejnych tekstach z serii „Poznajemy historię Fortu III Pomiechówek”. Dziś ograniczę się do mieszkańców Zakroczymia, o których pisałem kilka miesięcy temu w artykule „Zakroczym: Zamordowani na Forcie III Pomiechówek”

 

O. Cyryl – Aleksander Dardziński – zakonnik urodzony 21 września 1907r. w Żebrach. Do klasztoru wstąpił 14 sierpnia 1927roku. Swoją posługę pełnił w Zakroczymiu, gdzie zastała go wojna. W czasie obrony 1939r., w podziemiach klasztoru działał szpital. Ojciec Cyryl udzielał sakramentów i pocieszał cierpiących. Znamy relację, która opowiada o tym, że nocami chodził na linię frontu, by dodawać otuchy walczącym żołnierzom. Zakonnik wspierał w czasie okupacji potrzebujące rodziny, również finansowo. Współpracował z Armią Krajową. Nocą z 25 na 26 lipca 1944 roku, gestapowcy przybyli do klasztoru, aresztowali O. Cyryla. Po przewiezieniu do Nowego Dworu na gestapo i okrutnym przesłuchaniu, O. Cyryl do niczego się nie przyznał. Został uwieziony na III Forcie. Po pięciu dniach pobytu w pomiechowskich kazamatach przyszedł 30 lipca. Front się zbliżał, Niemcy rozpoczęli likwidację więzienia. 30 lipca 1944r., rozstrzelali wszystkich więźniów oprócz 25 kobiet, które miały posprzątać cele. Ojciec Cyryl został rozstrzelany i wrzucony do zbiorowego dołu śmierci. W kwietniu 1945 roku po ekshumacji został pochowany w katakumbach klasztoru w Zakroczymiu.

 

Władysław Gawryszewski urodził się w 1907 roku, podobnie jak O. Cyryl zamordowany w forcie III 30 lipca 1944 roku. Aresztowany został 26 czerwca w pracy w Modlinie. Przewieziony na gestapo w Nowym Dworze, po przesłuchaniu i skatowaniu został wypuszczony. Nie był w stanie poruszać się o własnych siłach. Kilka tygodni później ponownie aresztowany. Trafił do więzienia karno – śledczego w Pomiechówku. W dokumentach IPN możemy znaleźć informację, że Władysław Gawryszewski został aresztowany za przynależność do polskiej organizacji podziemnej – Armii Karjowej. Został zaprzysiężony, składając przysięgę w maju 1942 roku w obecności Jana Chilickiego ps „Olek”, od tego czasu Władysław Gawryszewski działał pod pseudonimem „Wujek”. W dniu 10 kwietnia 1945 roku odnaleziony podczas ekshumacji. 12 kwietnia 1945r. po uroczystościach żałobnych został pochowany na cmentarzu zakroczymskim.
Józef Jaworski rodził się 20 marca 1904r. w Zakroczymiu. Działał w konspiracji oraz utrzymywał częste kontakty z O. Cyrylem. W czasie okupacji pełnił funkcję sołtysa na Pieczoługach. Często pod pozorem załatwiania różnych spraw wyjeżdżał do Ciechanowa i Mławy, w tym czasie załatwiał sprawy związane z konspiracją. 8 lipca 1944r. został wezwany do gminy w Modlinie Nowym (Głasica), gdzie czekało na niego gestapo. Po aresztowaniu przeprowadzono w domu rewizję. Szukano broni, radiostacji, ale nic nie znaleziono. Po przesłuchaniu w Nowym Dworze w siedzibie gestapo, przewieziony do obozu w Pomiechówku. Został zamordowany 30 lipca 1944r. 12 kwietnia 1945 został pochowany na cmentarzu w Zakroczymiu, po tym jak został odnaleziony w czasie ekshumacji.

 

Roman Kowalewski działał w konspiracji, prawdopodobnie w AK. Samotnie wychowywał córkę. W związku z tym, że prowadził skład apteczny i drogerię był osobą zamożną. Wiele zarobionych środków przeznaczał na wsparcie struktur konspiracji, pomoc rodzinom pokrzywdzonym przez Niemców. Aresztowany 25 lipca 1944 roku razem z O. Cyrylem, przesłuchiwany przez gestapo w Nowym Dworze Mazowieckim, maltretowany i bity. Uwięziony w forcie III, gdzie został zamordowany 30 lipca 1944 roku. Podobnie jak większość zamordowanych tego dnia, ekshumowany w kwietniu 1945 roku i pochowany na cmentarzu w Zakroczymiu.

 

Zofia Krauze mieszkała z rodzicami na Gałachach. Ta młoda dziewczyna w czasie okupacji niemieckiej wstąpiła do AK, była zaangażowana w walkę z okupantem. W latach 1942 – 1943 przebywała w Warszawie, gdzie została aresztowana przez Niemców. Trafiła do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Rodzicom udało się córkę wykupić. Nie cieszyła się jednak długo wolnością. Ponownie aresztowana w Zakroczymiu w 1944 roku. Była przesłuchiwana i torturowana na gestapo w Nowym Dworze, skąd została przewieziona na fort III. Mimo bicia, maltretowania i najróżniejszych wymyślnych form znęcania się nie poddawała się, słychać było jak w celi śpiew pieśni patriotyczne. W celi śmierci wydrapała „jeszcze Polska nie zginęła”. 30 lipca 1944r. została rozstrzelana z innymi więźniami. W czasie ekshumacji leżała na dnie dołu, ponieważ kobiety zostały zabite w pierwszej kolejności. W kwietniu 1945 roku pochowana na cmentarzu w Zakroczymiu.
Stefan Makowski urodził się 3 września 1902 roku. Po kapitulacji w 1939r. wraz z żoną Zofią przeprowadził się z Gdyni do Zakroczymia. Zamieszkali w klasztorze. Podjął pracę na barkach, które transportowały żwir z Zakroczymia do Warszawy. Działał w Armii Krajowej, wykonywana praca ułatwiała mu kontakt z Warszawą. Wiosną 1944 roku został wybrany sołtysem w Zakroczymiu. Został wezwany na gestapo w Nowym Dworze, gdzie się udał 15 lipca 1944 roku. Został aresztowany. Bity i maltretowany trafił do fortu III. O ciężkim stanie świadczy fakt, że na egzekucję był niesiony na noszach przez współwięźniów. Do dołu śmierci został wrzucony razem z noszami. Zabity w masowej egzekucji 30 lipca 1944r. Pochowany w rodzinnym grobie w Zakroczymiu.

 

Kazimierz Piasecki urodził się w 1920 roku, przedstawiciel pokolenia Kolumbów. Skończył szkołę powszechną i odbywał praktyki czeladnicze w masarni. 15 lipca 1944 Niemcy ogłosili zbiórkę mieszkańców Zakroczymia w wieku 16 – 60 lat. Zebrani zostali zabrani do kopania okopów. Kazimierz Piasecki razem z innymi stał w czwórkach w Zakroczymiu. Zgromadzani ruszyli na wozach w stronę Wyszkowa. Kazimierz wraz z narzeczoną zdołał zbiec. Podczas pieszego powrotu do Zakroczymia zostali zatrzymani przez gestapo i uwięzieni w Forcie III w Pomiechówku. Podobnie jak inni więźniowie katowany przez wachmanów. 30 lipca 1944 roku został zamordowany. Po ekshumacji pochowany na cmentarzu w Zakroczymiu, Miał zaledwie 24 lata.

Kamil Janczarek
FB: Fort III Pomiechówek

31 lipca 2020
Autor: GazetaNDM

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Jak teraz zamknę HIT, to będzie wart tyle, co stodoła na polu

Nowy Dwór Mazowiecki

Jak teraz zamknę HIT, ...

Kiedy w październiku 2016 roku Marek Mikuśkiewicz, swego czasu jeden z najbogatszych Polaków, otwierał największe w Nowym Dworze Maz. centrum handlowe HIT, mieszkańcy byli zachwyc...
Znamy gwiazdy Dni Nowego Dworu

Nowy Dwór Mazowiecki

Znamy gwiazdy Dni Nowe...

Dni Nowego Dworu Maz. przyciągają co roku tłumy mieszkańców miasta. Kto tym razem dla nich zaśpiewa? DeMono, Marek Piekarczyk i Margaret będą gwiazdami tegorocznej edycji Dni No...
W mieszkaniu znaleźli zwłoki

Na sygnale

W mieszkaniu znaleźli ...

W czwartek ok. godz. 10, w jednym z mieszkań przy ul. Wojska Polskiego w Nowym Dworze Mazowieckim znaleziono zwłoki 41 – letniego mężczyzny. Na miejsce udał się prokurator. ...
Siedmiolatek  walczy o życie

Nowy Dwór Mazowiecki

Siedmiolatek walczy o...

Na terenie naszego miasta mieszka 7-letni Kacper, jest taki sam jak każdy inny chłopiec w jego wieku. Lubi się bawić, grać w piłkę, chętnie się uczy. Był radosnym dzieckiem do...
Nie żyje 26-latek. Policja szuka świadków

Na sygnale

Nie żyje 26-latek. Pol...

  Policjanci poszukują świadków wypadku, do jakiego doszło wczoraj, przed godz. 21. na ul. Polskiej Organizacji Wojskowej w Nasielsku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-lat...
Pomózmy Agnieszce wygrać z chorobą!

Nowy Dwór Mazowiecki

Pomózmy Agnieszce wygr...

Agnieszka Wójcik od lat całe serce oddaje dzieciom i młodzieży. Dzisiaj sama potrzebuje wsparcia. Pomóżmy jej wygrać z chorobą! Od ponad 20 lat Agnieszka Wójcik jest nauczyciel...
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, nastolatek zmarł

Na sygnale

Sprawca uciekł z miejs...

Minął rok od tragicznego wypadku w Cegielni Kosewo, gm. Pomiechówek, w którym zginął 15- letni Sebastian. Podejrzanego Łukasza K. postawiono w stan oskarżenia. Sprawca wypadku z...
Remont Mostu Pancera na Narwi: ruch wahadłowy – jak długo?

Nowy Dwór Mazowiecki

Remont Mostu Pancera n...

21 listopada miał zakończyć się remont Mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Maz. Tymczasem nadal obowiązuje tam ruch wahadłowy. Jak długo jeszcze kierowcy będą się męczyć? ...
Nie żyje 78- latek

Na sygnale

Nie żyje 78- latek

Do tragicznego wypadku doszło wczoraj po południu w Smoszewie, gm. Zakroczym.  78-letni mężczyzna kierując peugeotem prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego ...
Prace na moście skończą wcześniej, ale będzie zamknięty

Nowy Dwór Mazowiecki

Prace na moście skończ...

Trwa remont mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Mazowieckim. W godzinach szczytu korki, związane z utrudnieniami na drodze, sięgają nawet kilku kilometrów. Dodatkowo przejazd prze...