Radni pożarli się o samochód

15 listopada radni powiatu nowodworskiego, tuż przed końcem kadencji, zdecydowali o zakupie nowego samochodu dla starostwa. Dyskusja o tym, czy warto inwestować w nowe auto w takim momencie, była burzliwa.
Zaczęło się niewinnie. Na posiedzeniu połączonych komisji infrastruktury i finansów, odbywającym się przed ostatnią sesją Rady Powiatu, skarbnik Ewa Kałuzińska krótko omówiła bieżące dochody i wydatki. Padła kwota 115 000 zł na „wymianę toyoty”, czyli zakup nowego samochodu dla starostwa. Zastrzeżenia zgłosił radny Henryk Mędręcki.
– Chcę, żeby mnie przekonał (wicestarosta Paweł Calak, obecny na posiedzeniu – przyp. red.) do tego, że z jakiej racji kupujemy samochód, kiedy zawsze tą ostatnią sesję to robiliśmy jakby takie czyszczenie plus to, co nam dano, nie? Ja nie wiem, no, wymiana toyoty, czegoś takiego nie ma, jak wymiana toyoty, tylko zakup samochodu, to jest tak. A teraz niech wytłumaczą, dlaczego chcą pozbyć się toyoty, bo rozumiem, że jak się kupi, to będą dwa samochody, a nie jeden, dokąd się tamtego nie sprzeda. Chciałbym wiedzieć dlaczego. Ile on ma, z osiem lat? – pytał Mędrecki.
– Dziesięć – odpowiedział Paweł Calak – Prawie 250 000 km przejechane. To jest dziesięcioletni samochód, należałoby się wymienić. Już są problemy troszkę z zapalaniem. Była już tam poprawiana głowica. No, wiadomo, 10 lat samochód, należałoby się wymienić, pozbywać się takich samochodów, bo potem, wiadomo, że pieniędzy się żadnych za to nie weźmie, jak będzie starszy. – mówił wicestarosta.
– Ale to nie jest powód, że problemy są z zapalaniem, bo z zapalaniem, to może być pompa i wtedy są duże wydatki, a może być tylko akumulator, to jest nic. – drążył Mędrecki.

Podobnie, „nic”, to dla niego „250 000 km dla samochodu tej klasy”. Radny zwrócił też uwagę, że starostwo ma dwa samochody i ten drugi „też nie jest wcale zły”.

– Wolałbym, żeby te 100 tysięcy przeznaczyć na nagrody pracownikom albo podwyżki, bo oni lepiej wydadzą te pieniądze, jak wy na ten samochód. – stwierdził Mędrecki.
Dodał, że cena na pewno będzie wyższa („ze 150 tysięcy”), ponieważ „nie jest łatwo zrobić przetarg na samochód”.

– Nie będziemy starego taboru trzymać do tej daty, aż naprawdę coś się może popsuć. Zrobiliśmy tak z punto, też w ostatniej chwili sprzedawaliśmy i musieliśmy obniżyć cenę, żeby w ogóle jakiś chętny się trafił. Samochód to nie jest teraz nie wiadomo jaka rzecz. Jest czas eksploatacji dziesięcioletni, to uważam, po tych drogach, po tych wszystkich naszych terenach, jest samochód już w takim stanie, że należy go sprzedać. Mamy 115 000 i kupimy nowy, bo tak się powinno robić – mówił Paweł Calak, wicestarosta.

Mędręcki nadal podważał sens zakupu nowego auta ze względu na wiek obecnie używanego pojazdu.
– Ja mam samochód czternastoletni, włożyłem w niego sześć tysięcy dodatkowo i jeżdżę i on płynnie mi jedzie – stwierdził radny. – Zależy też, jak się eksploatuje. Jakbyś mnie przekonał, że on na przykład więcej pali. Ma problemy, coś tam klepie, coś z silnikiem, karoseria, to ja rozumiem, ale to, że ma 10 lat, to nie jest powód do tego, żeby go zmieniać. – dodał.
Zdaniem Mędreckiego, to nowa Rada Powiatu powinna podjąć decyzję o ewentualnym zakupie nowego samochodu.
– To taka strategiczna decyzja, bo to później ma oddźwięk, jak ludzie oglądają ten powiat. Później wy zwrócicie się o 5 tysięcy dla szpitala, a tu wydajecie lekką ręką tyle. – stwierdził radny.
– Chcielibyśmy kupić taki samochód, żeby służył 10 lat dla następnych zarządów. – odpowiedział Calak. – Samochód jest to narzędzie pracy i to narzędzie pracy trzeba wymienić, bo taka jest konieczność. Wyeksploatowany jest, ma 10 lat, no i trudno – dodał.
Randy Mędrecki ciągle nalegał, aby wicestarosta przekonał go, ze zakup nowego samochodu jest konieczny. Pytał, czy starostwu przybyło zadań oraz czy „powiat się rozrósł”. Do dyskusji włączyła się skarbnik Elżbieta Kałuzińska, która stwierdziła, że koszty naprawy toyoty, używanej obecnie przez urzędników starostwa, są coraz większe.
– Sama namawiałam zarząd, że jeżeli mamy dokonać tego zakupu, to żeby to było teraz. Zgromadziliśmy trochę więcej dochodów, niż oczekiwaliśmy. Trudniej by mi było zabezpieczyć te pieniądze w budżecie przyszłego roku, bo musiałabym to zrobić kosztem wydatków bieżących lub inwestycji. – dodała urzędniczka.
– To nie są lata osiemdziesiąte, kiedy pieniądze, których było więcej, przepadały i wracały do budżetu państwa. Teraz te pieniądze są nadwyżką w przyszłym roku – ripostował Mędrecki, który nadal chciał, aby go przekonać, że kupno nowego pojazdu jest konieczne.
Skarbnik Kałuzińska stwierdziła, że nie można porównywać eksploatacji samochodu prywatnego, który ma jednego właściciela do zużycia samochodu służbowego, z którego przy załatwianiu spraw korzysta wielu pracowników starostwa.
– Samochód musi być bezpieczny. Nie można pracownikowi przekazać samochodu, o którym wiemy, że ma jakieś wady i może w każdej chwili się zepsuć – argumentowała urzędniczka.
Do dyskusji włączył się radny Kazimierz Drabik, który przypomniał, że kiedyś zastrzeżenia do sposobu zakupu przez starostwo nowego auta zgłaszała ówczesna radna, Bożena Paradzińska. Ta uwaga zbulwersowała Henryka Mędreckiego.
– Panie Drabik, pan nie gada głupot. Co ma to, co pani Bożenka zrobiła do tego, co ja mówię? – pytał wzburzony.
No identycznie to samo – odpowiedział Drabik.
– Albo jesteś nienormalny, i (zwrócił się do osoby sporządzającej protokół z posiedzenia – przyp. red.) proszę to odnotować, bo co innego jest, jak ktoś podważa sposób przetargu, a co innego, jak ktoś chce, żeby uzasadniono mu powód tego. – stwierdził wyraźnie wzburzony Mędrecki – Może i dobrze, że pan się nie dostał (do nowej Rady Powiatu – przyp. red.) tak jak ja – dodał.
Emocje starał się studzić członek Zarządu Powiatu, Dariusz Tabęcki.
– Heniu, zakup samochodów zawsze budził w firmach, zwłaszcza w państwowych, jakieś tam nieporozumienia i ludzie nie zawsze są zadowoleni, bo, oczywiście, tak jak powiedziałeś, te pieniądze można by było przeznaczyć na co innego. To zawsze tak jest, że jak zbudujemy drogę, to można by było w szpitalu zrobić np. chirurgię, która jest w opłakanym stanie. Mogę cię zapewnić o jednym. W tą toyotę rzeczywiście są już wkładane dosyć duże pieniążki, bo samochód firmowy jest inaczej eksploatowany, niż samochód prywatny. Zgadzam się z tym, bo ja też jeżdżę trzynastoletnim samochodem. Tylko chodzi o to, że tu nie będzie szaleństwa. Tu nie będzie kupowania jakichś toyot. Te środki rzeczywiście pani skarbnik znalazła, ale mam nadzieję, tak jak rozmawialiśmy, że będzie to samochód nie najlepszej klasy. Myślimy tu o samochodzie, takim jak skoda albo coś w tym rodzaju. Nie będzie to mitsubishi albo polonez – uspokajał żartobliwie urzędnik.
– Tutaj Darek ma rację – włączył się Krzysztof Kapusta – istotny jest koszt naprawy wobec obecnej wartości samochodu. Jeżeli stanowi on 30, 40 procent wartości, a często tak jest, no to po dwóch czy trzech naprawach okazuje się, że to nie ma sensu, a samochód dalej jest stary. – stwierdził były starosta.
Henryk Mędrecki odpowiedział, że ten argument przekonuje go bardziej niż to, że samochód trzeba wymienić ze względu na przebieg. Przyznał też, ze skoro samochód jest używany przez wielu pracowników starostwa, oznacza to, że „jest źle eksploatowany” i być może rzeczywiście trzeba go wymienić.
Połączone komisji infrastruktury i finansów pozytywnie zaopiniowały propozycję zakup nowego auta. Teraz czekamy na ogłoszenie przetargu.

Tomasz Parciński

29 listopada 2018
Autor: GazetaNDM

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Mały Wojownik robi zdumiewające postępy

Nowy Dwór Mazowiecki

Mały Wojownik robi zdu...

Jego uśmiech skradł serca nowodworzan. Filipek Ulański ma zaledwie 6 lat, a już stawia czoła największemu wrogowi – chorobie. O Filipku usłyszeliśmy kilka lat temu, odkąd Kom...
Siedmiolatek  walczy o życie

Nowy Dwór Mazowiecki

Siedmiolatek walczy o...

Na terenie naszego miasta mieszka 7-letni Kacper, jest taki sam jak każdy inny chłopiec w jego wieku. Lubi się bawić, grać w piłkę, chętnie się uczy. Był radosnym dzieckiem do...
W mieszkaniu znaleźli zwłoki

Na sygnale

W mieszkaniu znaleźli ...

W czwartek ok. godz. 10, w jednym z mieszkań przy ul. Wojska Polskiego w Nowym Dworze Mazowieckim znaleziono zwłoki 41 – letniego mężczyzny. Na miejsce udał się prokurator. ...
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, nastolatek zmarł

Na sygnale

Sprawca uciekł z miejs...

Minął rok od tragicznego wypadku w Cegielni Kosewo, gm. Pomiechówek, w którym zginął 15- letni Sebastian. Podejrzanego Łukasza K. postawiono w stan oskarżenia. Sprawca wypadku z...
Nie żyje 78- latek

Na sygnale

Nie żyje 78- latek

Do tragicznego wypadku doszło wczoraj po południu w Smoszewie, gm. Zakroczym.  78-letni mężczyzna kierując peugeotem prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego ...
Kto do powiatu?

Czosnów

Kto do powiatu?

Do 16 września do północy komitety wyborcze miały czas na zgłaszanie kandydatów do rad gmin, miast i powiatów. Kto chciałby reprezentować mieszkańców? Poniżej przedstawiamy ...
Obiecywał pieniądze za przekształcenie działek

Na sygnale

Obiecywał pieniądze za...

Jeden z podwarszawskich biznesmenów został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z obietnicą przekazania korzyści majątkowej w zamian za zmiany w planie zagosp...
Znamy gwiazdy Dni Nowego Dworu

Nowy Dwór Mazowiecki

Znamy gwiazdy Dni Nowe...

Dni Nowego Dworu Maz. przyciągają co roku tłumy mieszkańców miasta. Kto tym razem dla nich zaśpiewa? DeMono, Marek Piekarczyk i Margaret będą gwiazdami tegorocznej edycji Dni No...
Remont GKO wstrzymany. Wina budowlańców?

Nowy Dwór Mazowiecki

Remont GKO wstrzymany....

Garnizonowy Klub Oficerski – perła Twierdzy Modlin i jeden z najpiękniejszych zabytków w Nowym Dworze Maz. Postawiony przez cara na początku XX w. przetrwał zabór rosyjski, aust...
Kto kandyduje na wójta i burmistrza

Czosnów

Kto kandyduje na wójta...

Nowy Dwór Mazowiecki Komitet Wyborczy „Wiarygodność Niezależność, Dialog” KOWALSKI Jacek – lat 46 – zam. Nowy Dwór Mazowiecki Komitet Wyborczy Stowarzyszenie Nowodworscy....