Chcę dalej rozwijać nasze miasto

Z Jackiem Kowalskim, burmistrzem Nowego Dworu Mazowieckiego rozmawiamy o kończącej się kadencji, planach na przyszłość, sukcesach i problemach miasta.

Rozmowę chciałbym zacząć do początku, od momentu, gdy tylko został Pan burmistrzem. Skąd taki pomysł?
Pomysł ten wziął się stąd, że chciałem związać się ze wspólnotą samorządową i zostałem radnym. Taka była moja droga, myślę że naturalna droga szumnie mówiąc kariery. To właśnie była najprostsza metoda. Była to druga kadencja i w moim przypadku były to wybory uzupełniające. Jedna z radnych złożyła mandat, została dyrektorem szkoły.
Zaufała mi połowa Modlina Starego, czyli mieszkańcy ul. Mieszka I i ulice położone nad stacją. W 1998 były kolejne wybory, już proporcjonalne, czyli szanse miały ugrupowania. Takie stowarzyszenie założyliśmy z koleżankami i z czterema osobami weszliśmy do rady. Wtedy też zostałem, najmłodszym, przewodniczącym rady miejskiej w kraju, nota bene później byłem też najmłodszym burmistrzem.
Oczywiście dziś nie ma to żadnego znaczenia, bo nie liczy się wiek, ale merytoryczne przygotowanie i doświadczenie, które już miałem. W połowie kadencji ówczesny burmistrz, pan Żmijewski, zrezygnował ze stanowiska, dostał inne. W sposób naturalny spotkaliśmy się w grupie radnych, tzw. grupa radnych niezależnych, zaś koledzy wytypowali mnie na kandydata na burmistrza. Wtedy jeszcze to rada wybierała burmistrza i stało się tak, że nim zostałem. Później już w 2002 roku były wybory powszechne, w których mieszkańcy okazali mi zaufanie. Staram się wszystkich ludzi, którzy mają pomysł i kwalifikacje wspierać i są często moimi współpracownikami.
Tutaj przykład sekretarza Jacka Gereluka, który konkurował ze mną w wyborach na burmistrza, a w 2006 roku został moim zastępcą. Przekonał się, że tutaj nie ma żadnej polityki, to było podłożem naszych działań i powstania WND. Nam nie zależy na szyldzie partyjnym, a nasi członkowie mają pełną swobodę w działaniach.

Nie ma też żadnej dyscypliny, czego osoby związane z partiami nie potrafią zrozumieć.

Zresztą widać to podczas sesji, gdy nasi radni głosują przeciwko nam, ale to wynika z tego, że mamy różne poglądy.
Ktoś może powiedzieć, że opowiadam bzdury, bo wiele osób obserwuje polityków na górze i myślą, że tutaj też tak to wygląda. Ktoś powie, że burmistrz walnie pięścią w stół i ma być jak on powie, a proszę mi wierzyć, że tak tutaj nie ma. Czasami jest nawet tak, że trudniej jest nam przekonać radnych z naszego stowarzyszenia niż opozycyjnych. I myślę, że to jest fajne i dobre, bo jestem przekonany, ze właśnie dzięki temu możemy to miasto rozwijać.
Miałem oczywiście propozycje dostania się do sejmu, z różnych partii, ale ja kocham to miasto i lubię to co robię. Myślę, że to, czego się nauczyłem przez te wszystkie lata, powinienem wykorzystywać tutaj, a nie gdzieś indziej.
Wiem, że niektórych moja osoba uwiera, bo chętnych do tego stołeczka jest wielu. No ale wiadomo, że łatwo jest przyjść na gotowe. Oczywiście błędy popełniamy, „nobody is perfect”, ale staramy się to naprawiać. Interes naszych mieszkańców jest dla nas najważniejszy. Co jakiś czas robimy badania opinii publicznej, jak choćby przy tworzeniu strategii rozwoju miasta. Trzeba zaznaczyć, że nie jesteśmy Szwajcarią i nasze społeczeństwo nie jest odpowiednio zaktywizowane. Pomimo to oddajemy w ręce ludzi pewne narzędzia, które pomagają im wpływać na kształt okolicy. Mamy choćby Budżet Obywatelski, w którym głosować mogą już 16- latkowie. Mówią nam dzięki temu czego od nas oczekują. I ich pomysły chcemy zrealizować.
Wracając do mojego doświadczenia, to dzięki tak długiej pracy otwierają się kolejne drzwi, dzięki którym łatwiej jest nam pozyskiwać dodatkowe fundusze. Za chwilę jadę na przykład podpisać kolejną umowę na dofinansowanie, a jest takich rzeczy bardzo dużo.

Na jakie zadanie?
To środki na budowę boiska przy Szkole Podstawowej nr 5. Kwota nieduża, ok. 150 000 zł, ale każdy pieniądz jest ważny. W tym roku aplikowaliśmy o sporo niewielkich obiektów. W przypadku części jeszcze czekamy na konkursy. Powstanie teraz sporo takich obiektów, głównie infrastruktura sportowa i rekreacyjna, ale sytuacja jest ciężka ze względu na ceny, które pojawiają się w przetargach, więc część z nich trzeba powtarzać. Pewnie spotkam się z krytyką, że place zabaw budujemy w październiku, ale tego teraz nie unikniemy. M.in. w Twierdzy realizujemy duży plac zabaw.
Problemy wynikają głównie z tego, że firmy nie wyrabiają się z realizacją zadań, to z kolei przez brak odpowiedniej liczby pracowników. Stąd też małe zainteresowanie firm przetargami. Być może nawet teraz, latem, skończą się możliwości przerobowe polskich firm i na rynku będzie zapaść.
Mamy np. problem ze ścieżkami rowerowymi. Być może trzeba będzie przełożyć realizację części przebiegającej w centrum, wzdłuż ul. Paderewskiego na przyszły rok. Zapytaliśmy oczywiście jednostkę nadzorującą ten projekt, bo dotyczy on środków unijnych i zobaczymy. Prawdopodobnie w przyszłym roku ceny będą niższe. Wzrosły teraz koszty zarówno pracowników jak i materiałów, ale wzrośnie konkurencja i mam nadzieję, że ceny troszkę spadną.

Gwoli dygresji, czy możemy rozumieć, że jest Pan zdecydowany kandydować w tegorocznych wyborach?

Nigdzie się nie wybieram, nie interesuje mnie pięcie się na inne stanowiska, oczywiście być może kiedyś się to zmieni. Nie czuję się wypalony, praca na tym stanowisku mnie nie nuży, a ciągle są powody do stresu, to oczywiste. Niemniej jednak ta presja mnie mobilizuje i pozwala działać dalej. Chcę to robić, na ile oczywiście pozwolą mi mieszkańcy i zmieniające się przepisy.

Panie burmistrzu, gdyby zechciał Pan podsumować kończącą się kadencję i powiedzieć, co udało się w jej trakcie zrealizować, a czego nie?
Udało się nam bardzo dużo zrobić. Myślę, że to nie tylko dzięki mojej pracy, ale i całej Rady Miejskiej. To były kolejne 4 lata rozwoju i bycia liderem w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Najbardziej cieszą liczby, podsumowania, nie zaś nagrody i zwycięstwa w subiektywnych rankingach, gdzie ktoś sobie wyliczy jakiś wzór. Lepsze są proste obliczenia jak chociażby podsumowanie Rzeczpospolitej za rok 2016 i pierwsze w nim miejsce, to bardzo cieszy. Byłem dumny gdy stawałem na pierwszym miejscu wśród setki samorządów. Oczywiście uzyskanie dofinansowania to dużo pracy, też musiałem działać i lobbować, by zwiększyć szanse. A największą inwestycją był wjazd do miasta od strony mostu na Narwi. Dzięki temu wyjazd w stronę Kazunia i Warszawy stał się o wiele łatwiejszy.

Chociaż nadal nie jest to idealne rozwiązane.
Potrzeby są nieustające i będą wzrastały. Jadę na spotkanie do GDDKiA i będę wnioskował o rozwój dróg wokół lotniska, rozbudowę mostów i budowę czterech pasów jezdni przy samym lotnisku. Oczywiście trzeba też udrożnić zjazd z mostu w Modlinie, ja mam na to pomysł i prowadzimy rozmowy, żeby to zrobić. Przypomnę tylko, że bypass na rondzie przy wyjeździe z ul. Warszawskiej w drogę krajową 85 był moim pomysłem i mocno o niego zabiegałem, bo GDDKiA się na niego początkowo nie zgadzała. On usprawnił ruch.
Prowadzimy rozmowy, żeby te węzły jeszcze wzmocnić, szczególnie bypass (objazd obok ronda – przyp. redakcji). Jest na nim ograniczenie do 40km/h, a niektórzy jadą tam 20. To przez to, że barierki są blisko i nie każdy czuje się tam pewnie. Chcemy to wyprostować i podnieść przepustowość, żeby samochody nie zwalniały.
Narzekamy też na rondo w Modlinie, niestety nawet po jego likwidacji problem nie zostanie rozwiązany, bo nie da się wyjechać z Twierdzy. Mamy program budowy ronda przy stacji Orlen w Modlinie. Przez ruch tirów w kierunku Serocka tworzą się korki.
Podkreślam, że to właśnie wyjazd z miasta był najważniejszą inwestycją tego czterolecia. Oczywiście potrzeba więcej, ruch wzrasta, przybywa mieszkańców, a to pociąga za sobą coraz większy ruch samochodów.
Wykonaliśmy też sporo obiektów kubaturowych, jak choćby hala na Os. Młodych.

Tutaj, Panie burmistrzu, są jednak pewne kontrowersje.
Jakie kontrowersje? To, że komuś coś się nie podoba, bo np. płytka jest pęknięta czy szyba, a firma nie naprawiła, to tak wygląda. Te rzeczy nie przeszkadzają w jej użytkowaniu. Przy inwestycji składającej się z kilkudziesięciu tysięcy elementów zawsze się znajdzie jakiś wadliwy element. Zresztą wystarczy zapytać użytkowników czy są niezadowoleni.

Zimą pojawiały się głosy, że wewnątrz jest za gorąco.
To już naprawiliśmy, została założona klimatyzacja, ze względu na to, że projekt pierwotnie jej nie przewidywał.
Mamy jednak coraz więcej chętnych, przy ćwiczeniach wiadomo, że temperatura wzrasta. Szczególnie, że często jest tak, iż w salach ćwiczy więcej osób niż przewidywał projekt.
Byłem na spotkaniu z reprezentacją siatkarek i panował tam przyjemny chłód.
Przypomnę tylko pierwszy turniej noworoczny, kiedy wewnątrz było ponad 20 stopni a na zewnątrz minus 30.
To jest doskonały obiekt, np. menadżer siatkarek był naszymi rozwiązaniami zachwycony. Projektowaliśmy go kilka lat, i robiliśmy wszystko, żeby nie powtórzyć błędów innych gmin. Oczywiście byłem wściekły kiedy na otwarciu odpadła płyta gipsowa z sufitu. To zostało przez wykonawcę naprawione. Mamy też sprawę w sądzie, niestety firma wykonująca obiekt upadła i są pewne komplikacje, ale to nie wpływa na jej funkcjonowanie.
Była pierwsza sprawa ugodowa, ale chciano nam zapłacić grosze z tego czego żądamy. Co do kary to już sąd orzeknie. Mimo problemów firma zobowiązała się do naprawienia usterek. Szczególnie, że trwa okres gwarancyjny. Nawet jeśli napraw nie zrobi wykonawca to i tak dzięki ubezpieczeniu to zostanie wykonane bez dodatkowego naszego wkładu.
To jest naprawdę obiekt, którym możemy się szczycić i mieszkańcy mogą być zadowoleni. Oprócz tego mamy rozbudowę biblioteki, z kolei Klub Oficerski nie zostanie raczej zakończony w tej kadencji. Składają się na to trzy elementy i pracy jest mnóstwo, a mamy jeszcze przetarg na wyposażenie jadalni i sali kinowej. To z pewnością ważna wiadomość dla wielu osób, szczególnie restauracja, która ma też znaczenie sentymentalne dla mieszkańców.

Zaczynamy budowę Park&Ride przy obu stacjach kolejowych. Dużo rzeczy związanych mamy z komunikacją.

Udało się poprawić ruch na osi wschód-zachód, teraz jednak musimy popracować nad tą północ-południe. Są co prawda wiadukty kolejowe, ale one są wąskim gardłem ruchu. W dodatku zwiększyła się chłonność rynku mieszkań i w tej chwili rocznie sprzedaje się trzysta mieszkań. W dodatku coraz więcej osób przybywa właśnie w okolicy ul. Morawicza. Za chwilę mieszkańcy przyjdą i będą pytać czemu jest zakorkowane.
Kończymy w związku z tym projekt ronda, część ulic będzie miała prawoskręt w stronę mostu na Wiśle, żeby nie blokować ruchu w stronę Jabłonny. Za chwilę rozpocznie się budowa na ul. Złotej i tam też planujemy zrobić prawoskręt.

Ciąg dalszy wywiadu z Jackiem Kowalskim już wkrótce.
Wojciech Filipiak

31 sierpnia 2018
Autor: GazetaNDM

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Jak teraz zamknę HIT, to będzie wart tyle, co stodoła na polu

Nowy Dwór Mazowiecki

Jak teraz zamknę HIT, ...

Kiedy w październiku 2016 roku Marek Mikuśkiewicz, swego czasu jeden z najbogatszych Polaków, otwierał największe w Nowym Dworze Maz. centrum handlowe HIT, mieszkańcy byli zachwyc...
Znamy gwiazdy Dni Nowego Dworu

Nowy Dwór Mazowiecki

Znamy gwiazdy Dni Nowe...

Dni Nowego Dworu Maz. przyciągają co roku tłumy mieszkańców miasta. Kto tym razem dla nich zaśpiewa? DeMono, Marek Piekarczyk i Margaret będą gwiazdami tegorocznej edycji Dni No...
W mieszkaniu znaleźli zwłoki

Na sygnale

W mieszkaniu znaleźli ...

W czwartek ok. godz. 10, w jednym z mieszkań przy ul. Wojska Polskiego w Nowym Dworze Mazowieckim znaleziono zwłoki 41 – letniego mężczyzny. Na miejsce udał się prokurator. ...
Siedmiolatek  walczy o życie

Nowy Dwór Mazowiecki

Siedmiolatek walczy o...

Na terenie naszego miasta mieszka 7-letni Kacper, jest taki sam jak każdy inny chłopiec w jego wieku. Lubi się bawić, grać w piłkę, chętnie się uczy. Był radosnym dzieckiem do...
Nie żyje 26-latek. Policja szuka świadków

Na sygnale

Nie żyje 26-latek. Pol...

  Policjanci poszukują świadków wypadku, do jakiego doszło wczoraj, przed godz. 21. na ul. Polskiej Organizacji Wojskowej w Nasielsku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 26-lat...
Pomózmy Agnieszce wygrać z chorobą!

Nowy Dwór Mazowiecki

Pomózmy Agnieszce wygr...

Agnieszka Wójcik od lat całe serce oddaje dzieciom i młodzieży. Dzisiaj sama potrzebuje wsparcia. Pomóżmy jej wygrać z chorobą! Od ponad 20 lat Agnieszka Wójcik jest nauczyciel...
Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, nastolatek zmarł

Na sygnale

Sprawca uciekł z miejs...

Minął rok od tragicznego wypadku w Cegielni Kosewo, gm. Pomiechówek, w którym zginął 15- letni Sebastian. Podejrzanego Łukasza K. postawiono w stan oskarżenia. Sprawca wypadku z...
Remont Mostu Pancera na Narwi: ruch wahadłowy – jak długo?

Nowy Dwór Mazowiecki

Remont Mostu Pancera n...

21 listopada miał zakończyć się remont Mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Maz. Tymczasem nadal obowiązuje tam ruch wahadłowy. Jak długo jeszcze kierowcy będą się męczyć? ...
Nie żyje 78- latek

Na sygnale

Nie żyje 78- latek

Do tragicznego wypadku doszło wczoraj po południu w Smoszewie, gm. Zakroczym.  78-letni mężczyzna kierując peugeotem prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku czego ...
Prace na moście skończą wcześniej, ale będzie zamknięty

Nowy Dwór Mazowiecki

Prace na moście skończ...

Trwa remont mostu Pancera na Narwi w Nowym Dworze Mazowieckim. W godzinach szczytu korki, związane z utrudnieniami na drodze, sięgają nawet kilku kilometrów. Dodatkowo przejazd prze...